Denis M. zostaje w areszcie. Prokuratura blokuje kaucję po wypadku na Bieszczadzkiej
Mimo że sąd w Krośnie dopuścił możliwość wyjścia na wolność za kaucją w wysokości 50 tysięcy złotych, 20-letni Denis M. pozostanie w areszcie. Prokurator złożył sprzeciw wobec zamiany tymczasowego aresztowania na poręczenie majątkowe, co oznacza, że decyzja w tej sprawie będzie wykonalna dopiero po rozpatrzeniu zażalenia przez sąd wyższej instancji. To efekt nocnego wypadku, do którego doszło 30 lipca 2026 roku przy ulicy Bieszczadzkiej w Krośnie.
Prokuratura nie zgadza się na kaucję
Prokuratura Okręgowa w Krośnie, która nadzoruje postępowanie, nie wyraziła zgody na to, by podejrzany opuścił areszt po wpłaceniu poręczenia. Jak przekazała rzecznik prasowa prokuratury, dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, śledczy złożyli sprzeciw wobec warunkowego zwolnienia. Oznacza to, że nawet jeśli rodzina lub znajomi Denisa M. wpłacą wymaganą kwotę, nie będzie on mógł wyjść na wolność do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia.
Postanowienie Sądu Rejonowego w Krośnie, które pierwotnie dopuszczało możliwość zamiany aresztu na kaucję, w części dotyczącej poręczenia stało się nieprawomocne. Sprawą zajmie się teraz sąd okręgowy, który rozpatrzy zażalenie prokuratury. Do tego czasu 20-latek pozostanie w tymczasowym areszcie.
Nocny wypadek na Bieszczadzkiej
Do zdarzenia doszło 30 lipca 2026 roku około godziny 23.10 przy ulicy Bieszczadzkiej w Krośnie. Jak ustalili śledczy, kierujący BMW rażąco naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Jechał z nadmierną prędkością, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do lewej krawędzi jezdni i uderzył w barierę. Auto kilkukrotnie dachowało.
W wyniku wypadku dwóch pasażerów doznało obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia na okres powyżej siedmiu dni. Zachowanie kierowcy naraziło ich oraz trzeciego pasażera na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkich obrażeń. Wszystkie cztery osoby trafiły do szpitala.
Zatrzymanie i zarzuty
Denis M. został zatrzymany 31 lipca, dzień po wypadku. Prokurator przedstawił mu zarzuty dotyczące spowodowania wypadku drogowego oraz narażenia pasażerów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego.
Dzień później, w sobotę 1 sierpnia, Sąd Rejonowy w Krośnie, uwzględniając wniosek prokuratury, zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie warunkowe na okres trzech miesięcy. Warunkiem zwolnienia miało być wpłacenie poręczenia majątkowego w wysokości 50 tysięcy złotych w nieprzekraczalnym terminie do 10 sierpnia 2026 roku.
Co dalej w sprawie?
Teraz o losie Denisa M. zadecyduje Sąd Okręgowy, który rozpatrzy zażalenie prokuratury. Jeśli sąd podtrzyma stanowisko śledczych, mężczyzna pozostanie w areszcie do czasu zakończenia postępowania lub ewentualnej zmiany środka zapobiegawczego. Jeśli natomiast uzna, że kaucja jest wystarczająca, 20-latek będzie mógł wyjść na wolność po wpłaceniu 50 tysięcy złotych.
Sprawa jest ważna dla mieszkańców Krosna, bo dotyczy bezpieczeństwa na drogach i konsekwencji brawurowej jazdy. Lokalna społeczność z uwagą śledzi rozwój wydarzeń, a decyzja sądu może być sygnałem, jak traktowani są kierowcy, którzy swoim zachowaniem narażają życie innych.
Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Krośnie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!