Haczów pożegnał księdza prałata Kazimierza Kaczora podczas uroczystego pogrzebu
Haczów wypełnił się dziś modlitwą i wspomnieniem o kapłanie, który przez blisko 35 lat współtworzył duchową historię parafii pw. Wniebowzięcia NMP i Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.
W kościele parafialnym odbyła się Msza święta koncelebrowana, a po jej zakończeniu kondukt żałobny odprowadził księdza prałata Kazimierza Kaczora na cmentarz parafialny. Uroczystość miała wyjątkowo podniosły charakter, podkreślony przez licznie obecne środowiska parafialne i lokalne formacje.
Msza święta i pożegnanie w haczowskim sanktuarium
Liturgii w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia NMP przewodniczył metropolita przemyski ksiądz arcybiskup Adam Szal. To właśnie w tej świątyni wierni, duchowni i mieszkańcy Haczowa zgromadzili się, by po raz ostatni oddać hołd swojemu długoletniemu proboszczowi i kustoszowi sanktuarium.
Trumna z ciałem zmarłego kapłana była obecna w przestrzeni, którą przez dekady współtworzył i która była świadkiem jego duszpasterskiej pracy. Pogrzeb stał się nie tylko ceremonią pożegnania, ale także wyrazem wdzięczności za lata posługi, zaangażowania i odpowiedzialności za wspólnotę parafialną.
Homilia o posłudze, wierze i maryjnym wymiarze jego życia
Słowo podczas uroczystości wygłosił ks. prałat Marian Bocho, pierwszy wikariusz w parafii Haczów w latach 1983-1985. W homilii przypomniał zarówno drogę kapłańską zmarłego, jak i konkretne dzieła, które udało mu się doprowadzić do końca.
Dzisiaj dziękujemy za te wszystkie dobre dzieła wyrosłe z wiary, z zaangażowania w imię Jezusa, aby osiągnąć w Nim zbawienie. Ksiądz Kazimierz odszedł 16 lipca w święto Matki Bożej Szkaplerznej. Dzień śmierci w tak pięknym dniu maryjnym, gdy on podjął starania i doprowadził do koronacji koronami papieskimi łaskami słynącą haczowską „Pietę”, jest dla niego wyróżnieniem, a może i najpiękniejszym podziękowaniem za to historyczne wydarzenie
ks. Marian Bocho, pierwszy wikariusz w parafii Haczów (1983-1985)
Wspomnienie o koronacji haczowskiej „Piety” nadało homilii szczególny ciężar. Zmarły kapłan został pokazany jako duszpasterz silnie związany z maryjnym charakterem miejscowego sanktuarium i jego najważniejszymi wydarzeniami.
Głos parafii i rodziny podczas ostatniego pożegnania
W imieniu wspólnoty parafialnej pożegnanie wygłosił proboszcz parafii Haczów, ks. Adam Zaremba. Podkreślił w nim cechy, które przez lata były kojarzone z księdzem prałatem Kazimierzem Kaczorem: wiarę, pokorę i oddanie służbie Bogu oraz ludziom.
Wiara, pokora, pęd do życia i uwielbienie Boga spinają klamrą życie księdza prałata Kazimierza Kaczora. Gromadzimy się dzisiaj w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, aby ze smutkiem, ale i chrześcijańską nadzieją pożegnać byłego proboszcza haczowskiej parafii, który przez ponad 34 lata prowadził ludzi do Boga. W imieniu parafian dziękujemy za lata, kiedy byłeś nie tylko przewodnikiem duchowym, ale i ojcem parafialnej wspólnoty
ks. Adam Zaremba, proboszcz parafii Haczów
Z kolei w imieniu rodziny głos zabrał ks. Grzegorz Dulęba, siostrzeniec zmarłego. Podziękował wszystkim za obecność i udział w uroczystościach pogrzebowych, dopełniając rodzinny wymiar pożegnania.
Wieloletnia służba i znaczenie dla lokalnej wspólnoty
Ksiądz prałat Kazimierz Kaczor przez lata pełnił nie tylko funkcję proboszcza Haczowa i kustosza sanktuarium. Był również archiprezbiterem krośnieńskim, duszpasterzem rolników Archidiecezji Przemyskiej oraz duszpasterzem Komendy Miejskiej Policji w Krośnie. To pokazuje, jak szeroki był zakres jego pracy i jak wiele środowisk obejmował duszpasterską opieką.
Jego pogrzeb miał znaczenie nie tylko religijne, ale też społeczne. Dla mieszkańców Haczowa i okolic był to moment wspólnego wspominania osoby, która przez dziesięciolecia współtworzyła lokalną tożsamość, prowadziła parafię i inicjowała działania ważne dla historii sanktuarium.
- Mszy świętej przewodniczył ksiądz arcybiskup Adam Szal.
- Homilię wygłosił ks. prałat Marian Bocho.
- Po nabożeństwie kondukt przeszedł na cmentarz parafialny.
- W uroczystości uczestniczyły poczty sztandarowe, chór parafialny "Discantus" z Haczowa, orkiestra dęta "Hejnał" z Haczowa oraz druhny i druhowie z OSP Haczów.
To wydarzenie zamknęło ważny rozdział w historii haczowskiej parafii. Pamięć o księdzu prałacie Kazimierzu Kaczorze pozostanie związana z wieloletnią posługą, maryjnym sanktuarium i dziełami, które na trwałe wpisały się w życie miejscowej wspólnoty.
Informacje przekazała parafia Haczów.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!