Czwartek, 30 lipca 2026
Imieniny: Piotr, Julita, Ludmiła

Śmiertelna awantura w Jaśle. 46-latek przyznał się do zabójstwa kolegi – ruszył proces w Krośnie

Reklamuj sie w tym artykule

Przed Sądem Okręgowym w Krośnie rozpoczął się proces 46-letniego Daniela M., oskarżonego o zabójstwo 45-letniego R.K. Do tragedii doszło 12 sierpnia 2025 roku w jednym z domów jednorodzinnych w Jaśle, podczas zakrapianego alkoholem spotkania towarzyskiego. Oskarżony na pierwszej rozprawie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, które rzucają nowe światło na przebieg dramatycznych wydarzeń.

Przebieg tragicznej nocy – zeznania świadków

Jak ustaliła prokuratura, do zdarzenia doszło w pokoju podczas sprzeczki i rękoczynów między Danielem M. a R.K. W pomieszczeniu przebywała wówczas młoda kobieta oraz właściciel domu. Kobieta zeznała, że nie widziała momentu ugodzenia nożem, ponieważ była odwrócona tyłem i bawiła się telefonem. Potwierdziła jednak, że pokrzywdzony był agresywny i uderzył ją. Dodała też, że to ona wyjęła nóż z ręki oskarżonego i położyła go koło łóżka, będąc przekonaną, że nic poważnego się nie stało.

Właściciel domu, w którym doszło do tragedii, przyznał przed sądem, że był pod wpływem alkoholu i niewiele pamięta. Zapamiętał jedynie, że R.K. leżał na podłodze, wokół było dużo krwi, a po karetkę zadzwonił jego syn. Sąd przesłuchał także ratownika medycznego, który zeznał, że nieprzytomny mężczyzna leżał między łóżkiem a ścianą. Ratownicy zastali zatrzymaną akcję serca, brak tętna i oddechu oraz rany kłute klatki piersiowej. Mimo prowadzonej reanimacji nie udało się przywrócić czynności życiowych.

„Pamiętam tylko urywki” – wyjaśnienia oskarżonego

Daniel M. szczegółowo opisał przed sądem swoją wersję wydarzeń. Twierdzi, że poszedł do kuchni po nóż, aby postraszyć awanturującego się kolegę. Jak wyjaśnił, gdy R.K. zobaczył broń, wpadł w szał i rzucił się na niego. Oskarżony podkreśla, że nie pamięta dalszego ciągu zdarzeń.

Był w momencie przy mnie. Jedynie co pamiętam, to jak wyciągnął ręce i się zamachnął. Nie wiem, co się dalej działo. Gdy się ocknąłem, to nie miałem już noża, a R. leżał na podłodze. Wtedy doszło do mnie, że coś się wydarzyło. Chwilę stałem przy nim, a później poszedłem, ale nie pamiętam, gdzie

Daniel M., oskarżony

Mężczyzna stanowczo zaprzeczył, by zamierzał pozbawić życia swojego kolegę. W sądzie przeprosił matkę i siostrę ofiary, które były obecne na sali.

Nawet mi to przez myśl nie przeszło. Byłem wtedy bardzo przestraszony. Nie wiem, co się z nim stało, że nie mogłem go uspokoić. Jest mi bardzo przykro, że w takich okolicznościach pozbawiłem życia mojego kolegi

Daniel M., oskarżony

Akcja ratunkowa i konsekwencje prawne

Według zeznań ratownika medycznego, stan pokrzywdzonego był krytyczny od samego początku. Mimo podjętych działań reanimacyjnych, życia 45-letniego R.K. nie udało się uratować. Po zdarzeniu Daniel M., wraz z kobietą i innym mężczyzną, udali się do opuszczonego budynku w Jaśle, gdzie zostali zatrzymani przez policję. Oskarżony od tamtej pory przebywa w tymczasowym areszcie.

Prokuratura Okręgowa w Krośnie postawiła mu zarzut zabójstwa. Przestępstwo to zagrożone jest karą dożywotniego pozbawienia wolności. Na pierwszej rozprawie Daniel M. zgodził się odpowiadać na pytania sądu, swojego obrońcy – adwokata Tomasza Czeszyka, prokurator Agnieszki Skrudlik-Rączki oraz pełnomocniczki oskarżycielki posiłkowej – adwokat Magdaleny Cygan-Sajdak, która reprezentuje siostrę zabitego.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców regionu? To nie tylko kolejny proces o zabójstwo. Do zdarzenia doszło w prywatnym domu podczas spotkania towarzyskiego, w obecności innych osób. Ujawnione szczegóły – alkohol, nagła agresja, użycie noża – skłaniają do refleksji nad bezpieczeństwem w lokalnych społecznościach i konsekwencjami niekontrolowanych zachowań. Proces pokazuje, że nawet pozornie zwykła awantura może zakończyć się tragedią, a jej skutki są nieodwracalne zarówno dla rodziny ofiary, jak i dla oskarżonego.

Kolejna rozprawa w Sądzie Okręgowym w Krośnie zaplanowana jest na najbliższe tygodnie. Sąd będzie kontynuował przesłuchiwanie świadków oraz analizę dowodów. Decyzja o ewentualnym wyroku może zapaść jeszcze w tym roku, ale wszystko zależy od dalszego przebiegu postępowania. Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Krośnie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AW

Andrzej Wyrzykowski

25 lat w lokalnych mediach, prowadzi newsroom i pilnuje spraw samorządowych oraz policyjnych.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!