Burze nad Podkarpaciem: 70 interwencji strażaków w poniedziałek. Gdzie było najgroźniej?
Ponad 70 razy wyjeżdżali w poniedziałek (27 lipca) podkarpaccy strażacy do usuwania skutków gwałtownych burz, które przeszły nad częścią województwa. Żywioł uderzył przede wszystkim w dwa powiaty, ale na szczęście obyło się bez poszkodowanych.
Najwięcej zdarzeń w powiatach niżańskim i mieleckim
Jak informuje Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, najintensywniejsze opady i porywy wiatru wystąpiły na terenie powiatów niżańskiego oraz mieleckiego. To właśnie tam odnotowano zdecydowaną większość interwencji. W pozostałych częściach regionu straty były mniejsze, a służby działały punktowo.
Mieszkańcy tych rejonów przez wiele godzin odczuwali skutki przechodzącej nawałnicy: zerwane linie energetyczne, połamane drzewa blokujące drogi oraz uszkodzone posesje. Służby pracowały w trybie ciągłym, aby jak najszybciej przywrócić normalne funkcjonowanie.
Usuwanie drzew, gałęzi i zagrożeń na drogach
Działania strażaków polegały głównie na usuwaniu połamanych gałęzi, konarów i całych drzew, które wiatr powalił na jezdnie, chodniki i prywatne posesje. Szczególnie niebezpieczne były sytuacje, gdy drzewa spadały na linie energetyczne – groziło to porażeniem prądem i przerwami w dostawie energii.
Strażacy interweniowali także w miejscach, gdzie zerwane konary zablokowały przejazd lub stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców. Dzięki szybkiej reakcji udało się uniknąć poważniejszych wypadków komunikacyjnych.
Apel o ostrożność – jak zachować się podczas burzy?
W związku z zapowiadanymi kolejnymi burzami, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, st. bryg. Marcin Betleja, zaapelował do mieszkańców o rozwagę i pozostanie w domach.
Jeżeli są zapowiadane burze, zostańmy w domach. Tam jesteśmy najbezpieczniejsi
st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP
Strażacy przypominają, aby podczas burzy unikać otwartych przestrzeni, nie chować się pod drzewami oraz odłączyć od sieci urządzenia elektryczne. W razie zagrożenia należy natychmiast dzwonić pod numer alarmowy 112.
Dla lokalnej społeczności poniedziałkowe burze były przypomnieniem, jak ważne jest przygotowanie się na ekstremalne zjawiska pogodowe. Zerwane linie energetyczne oznaczają nie tylko przerwy w dostawie prądu, ale też problemy z łącznością i funkcjonowaniem podstawowych usług. Szybka i skuteczna interwencja strażaków minimalizuje straty i chroni zdrowie mieszkańców.
W nadchodzących dniach synoptycy zapowiadają kolejne burze z silnym wiatrem i gradem. Służby pozostają w gotowości, a mieszkańcy proszeni są o śledzenie komunikatów i stosowanie się do zaleceń. Tylko wspólna odpowiedzialność – ze strony służb i obywateli – pozwoli bezpiecznie przetrwać letnie nawałnice.
Źródło: Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!