Areszt dla 29-latka z gminy Jodłowa po zarzutach przemocy wobec rodziny
Prokuratura Rejonowa w Dębicy skierowała do sądu wniosek o areszt dla 29-letniego mieszkańca gminy Jodłowa. Kamil N. usłyszał szereg zarzutów, w tym dotyczących przemocy wobec najbliższych, gróźb karalnych, uszkodzenia mienia oraz posiadania 1,7 grama marihuany.
Sąd Rejonowy w Dębicy zgodził się z argumentacją śledczych i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Jak podaje prokuratura, sprawa obejmuje zachowania z długiego okresu i dotyczy kilku osób z rodziny oraz znacznych strat materialnych.
Śledztwo obejmuje przemoc, groźby i niszczenie mienia
Z ustaleń prokuratury wynika, że od 2016 r. do 31 stycznia 2026 r. Kamil N. miał dopuszczać się przemocy psychicznej i fizycznej wobec matki oraz ojczyma. Według materiału dowodowego awantury miały być wywoływane w stanie po alkoholu albo po środkach odurzających, a ich elementem były obelgi, groźby pozbawienia życia i podpalenia, a także niszczenie domowego wyposażenia.
Śledczy opisują również przemoc fizyczną, w tym popychanie, szarpanie i uderzanie domowników. W styczniu 2026 r. podejrzany miał dodatkowo uderzyć ojczyma łopatą w plecy. Prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, wskazał też, że zarzuty obejmują groźby wobec siostry i ojczyma oraz grożenie podpaleniem należącej do pokrzywdzonego posesji.
W styczniu 2026 r. miał również uderzyć ojczyma łopatą w plecy.
Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie
Straty liczone w tysiącach złotych
W aktach sprawy znalazł się także zarzut dotyczący zniszczenia wyposażenia domu. Chodzi o uszkodzenie pięciu par drzwi wewnętrznych, co według prokuratury spowodowało straty w wysokości 5 000 zł na szkodę matki.
To nie jedyne szkody majątkowe przypisywane podejrzanemu. Śledztwo obejmuje również uszkodzenie korków wlewowych pojazdów oraz wlaniu kwasu akumulatorowego do zbiorników paliwa dwóch samochodów i trzech ciągników rolniczych. W tym przypadku łączna wartość strat przekroczyła 12 tys. zł.
- zniszczenie pięciu par drzwi wewnętrznych;
- uszkodzenie korków wlewowych pojazdów;
- wlaniu kwasu akumulatorowego do zbiorników paliwa 2 samochodów i 3 ciągników rolniczych;
- łączna wartość szkód przekraczająca 12 tys. zł;
- posiadanie 1,7 grama marihuany.
Dlaczego sąd zdecydował o areszcie
Prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowanie, wskazując na ryzyko popełnienia kolejnych przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu, wolności i mieniu pokrzywdzonych. Istotne miało być też zagrożenie utrudniania postępowania oraz możliwość ukrywania się przed organami ścigania.
Znaczenie miało również to, że Kamil N. - jak podaje prokuratura - wcześniej nie respektował zastosowanego wobec niego dozoru Policji. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Sąd Rejonowy w Dębicy uwzględnił wniosek prokuratury, a mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.
Za przypisane mu czyny grozi kara łączna do 27 lat pozbawienia wolności. Podejrzany był już wcześniej wielokrotnie karany, między innymi za przestępstwa przeciwko mieniu, bezpieczeństwu w komunikacji, działalności instytucji państwowych oraz przeciwko wolności.
Sprawy tego typu są szczególnie ważne dla lokalnej społeczności, bo dotyczą bezpieczeństwa domowego, ochrony ofiar przemocy oraz reakcji instytucji na powtarzające się zagrożenia w najbliższym otoczeniu. W takich przypadkach kluczowe pozostaje szybkie zabezpieczenie pokrzywdzonych i sprawne prowadzenie postępowania przez organy ścigania oraz sąd.
Postępowanie wciąż trwa, a wobec podejrzanego obowiązuje już najsurowszy środek zapobiegawczy. O dalszych decyzjach w sprawie będzie decydował sąd w toku prowadzonego procesu.
Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie i Prokuratura Rejonowa w Dębicy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!